13 października 2025
Od kilku lat istnieje problem z wydawaniem praw wykonywania zawodu lekarzom zza wschodniej granicy, którzy masowo przyjeżdżali do Polski. Początkowo z Białorusi i Ukrainy, ale po wybuchu wojny ci drudzy zdominowali rynek. Oczywiście trzeba było udzielić pomocy i wsparcia z czysto ludzkich względów. Ówczesny Rząd pomyślał i stwierdził, że gwiazdka spadła z nieba. Ten trend nałożył się na rosnący niedobór lekarzy w polskim systemie ochrony zdrowia. Ministerstwo Zdrowia podjęło decyzję o wprowadzeniu przepisów o wydawaniu zgód na pracę w Polsce na podstawie przedłożonych dokumentów. I tu pojawiły się pierwsze błędy, bo potrafili wydać zgodę na pracę jako lekarz osobom, które na wschodzie ukończyły studia na uniwersytecie medycznym, ale na kierunku nielekarskim, na przykład z zakresu epidemiologii. To znowu ujawniło, że decyzje urzędników, którzy nie są lekarzami, z punktu widzenia medyka pozostają oderwane od rzeczywistości.
Ekipa ministra Niedzielskiego postanowiła wypełnić niedobory lekarskie, wydając pięcioletnie zgody na pracę z jedynie trzymiesięcznym nadzorem specjalistów. Zakładali chyba, że to wystarczy do opanowania różnic programowych w farmakologii, orzecznictwie, prawie medycznym, czy też diagnostyce i terapii, nie wspominając już o znajomości potocznego i medycznego języka polskiego. Przyjęto jeszcze jedno gorsze założenie, że izby lekarskie będą w terminie tygodnia wystawiały zgodnie z decyzją ministerstwa Warunkowe Prawa Wykonywania Zawodu zgodnie z ich założeniami. Samorząd próbował sygnalizować zastrzeżenia, ale niestety bez jakiejkolwiek chęci uzgodnienia logicznych zasad dopuszczania lekarzy do pracy w Polsce.
Prezydium Śląskiej Izby Lekarskiej po analizach wniosków jako pierwsze w kraju podejmowało decyzje o zgodzie na Warunkowe Prawa Wykonywani Zawodu na okres pięciu lat pod nadzorem specjalistycznym przez cały ten czas i zgody na zatrudnienie wyłącznie w oddziałach szpitalnych. Wyszliśmy z założenia, że w takiej formie ci lekarze mogą pomagać w pracy tam, gdzie są największe potrzeby, realizując równocześnie doskonalenie zawodowe i doskonaląc posługiwanie się językiem polskim. W szpitalach nadzór prowadzili zatrudnieni specjaliści, a przede wszystkim ordynatorzy, którzy nadzorują przecież pracę całego zespołu. Zgodnie z takimi założeniami wydawaliśmy dokumenty.
Zdecydowana większość zrozumiała nasze intencje i rozpoczęła pracę w oddziałach szpitalnych, nostryfikując swoje studia, odbywając staże podyplomowe, zdając LEK i rozpoczynając szkolenie specjalizacyjne w swoich lub innych upragnionych specjalizacjach, licząc znowu na współpracę z Ministerstwem Zdrowia w sprawie uznania części specjalizacji i skrócenia okresu do przystąpienia do PES. To podjęcie przez tych lekarzy trudu adaptacji do pracy jako lekarz specjalista w Polsce.
Niestety, nie dotyczy to wszystkich. Rozpoczęliśmy weryfikację wydanych dokumentów. Wzywamy lekarzy na spotkania w Izbie z rekomendacjami od lekarzy sprawujących codzienny nadzór nad ich pracą. I tu duże zdziwienie, bo część z beneficjentów naszych decyzji po odebraniu WPWZ powróciła na Ukrainę, nie podejmując nigdy zatrudnienia w placówkach wydających promesę, część najprawdopodobniej wyjechała z naszym dokumentem do innych krajów Unii Europejskiej. Niektórzy zlekceważyli nasze decyzje i rozpoczęli pracę w POZ, która może jest lepiej płatna, ale nie spełniła wymogów naszej decyzji. Lekarze bez zaliczenia stażu podyplomowego zaczęli pracować jako lekarze rodzinni, co stanowi naruszenie przepisów, powodując asymetrię w zatrudnieniu wobec lekarzy polskich. Z wydanych decyzji wycofujemy się, odbierając WPWZ. Również pojawiają się przypadki, kiedy lekarz odbył staż podyplomowy, ale nie zdał LEK-u na ograniczonym PWZ, więc składa dokumenty o powrót do WPWZ, ale nie uzyska go, ponieważ polski lekarz po ukończeniu stażu, bez zdania egzaminu, nie otrzyma PWZ i nie może wykonywać zawodu lekarza.
Jednak to samorząd lekarski odpowiada za bezpieczne wykonywania zawodu również przez lekarzy z zagranicy w trosce o bezpieczeństwo Pacjentów.
Najnowsze artykuły
Popularne
Słuchaj rozmów w formie podcastu














