Powrótdo góry

Nic, co na pierwszy rzut oka budziłoby szczególny niepokój. Ból w nadbrzuszu, czasem pod żebrami. Objawy, które u nastolatki łatwo przypisać mniej groźnym przyczynom.

Ale tym razem było inaczej.

Kiedy wykonano badania obrazowe, okazało się, że w jamie brzusznej rozwijają się ogromne zmiany — guzy jajników o średnicy sięgającej nawet 15 centymetrów.

Czternastoletnia pacjentka trafiła z Rzeszowa do wyspecjalizowanego Pododdziału Ginekologii Dziecięcej i Dziewczęcej Śląskiego Uniwersytetu Medycznego, działającego w strukturze Szpitala Ojców Bonifratrów w Katowicach.

Ze względu na rozmiar zmian oraz ryzyko powikłań podjęto decyzję o pilnej operacji. Zabieg należał do wyjątkowo wymagających – lekarze musieli nie tylko usunąć rozległe guzy, ale również zadbać o zachowanie jak największej ilości zdrowej tkanki jajników.

Zespół pod kierownictwem prof. Agnieszka Drosdzol-Cop przeprowadził operację z zachowaniem zasad bezpieczeństwa onkologicznego. Jak podkreślają specjaliści, w takich przypadkach kluczowe znaczenie ma doświadczenie ośrodka oraz interdyscyplinarne podejście do leczenia młodych pacjentek.

– Operacja była niezwykle trudna, ale udało się, w czystości onkologicznej, wyłuszczyć obustronne zmiany jajników i zachować pozostałą część zdrowej tkanki jajnikowej – powiedziała PAP ginekolożka dziecięca prof. dr hab. n. med. Agnieszka Drosdzol-Cop.

Wstępnie podejrzewaną zmianą był potworniak – jeden z najczęściej występujących guzów jajnika u dziewcząt i nastolatek. Tego typu zmiany rozwijają się z komórek zarodkowych i mogą zawierać różne rodzaje tkanek. Choć najczęściej mają charakter łagodny, ich duże rozmiary mogą prowadzić do poważnych powikłań.

Dziś stan dziewczynki jest dobry. Na ostateczną diagnozę trzeba poczekać do wyniku badania histopatologicznego

 Potworniaki mają dość wyjątkowe pochodzenie – związane z bardzo wczesnym etapem rozwoju człowieka. Powstają z tzw. komórek zarodkowych, które na początku życia zarodkowego mają zdolność przekształcenia się w różne tkanki organizmu. Są to komórki pluripotencjalne (czyli mogą tworzyć różne tkanki), więc w potworniaku mogą pojawić się np.: włosy, skóra, zęby, łój, kości, a nawet tkanki mózgu – tłumaczy prof. Agnieszka Drosdzol-Cop.

Specjaliści wskazali, że przy dużych zmianach istnieje ryzyko powikłań, takich jak skręt jajnika lub jego uszkodzenie, co może prowadzić do konieczności usunięcia narządu.

– Myślę, że po okresie rekonwalescencji, nasza dzielna pacjentka powróci do normalnego funkcjonowania, cykl miesiączkowy nie zostanie zaburzony, w przyszłości zabieg nie powinien wpłynąć na jej plany reprodukcyjne – podsumowała lekarka.

(PAP)

Słuchaj rozmów w formie podcastu

ProMedico - Słuchaj rozmów w formie podcastu