17 marca 2025
Prawdziwe emocje wzbudza w ostatnich tygodniach dyskusja medialna na temat terapii daremnej. Punktem wyjścia była zmiana w Kodeksie Etyki Lekarskiej. Jesteśmy przekonywani, że takowej nie można podejmować i nie wolno prowadzić. Bo terapia daremna jest zła. Zabrania jej zdrowy rozsądek, wiedza medyczna, światopogląd etyczny i religijny.
Mimo to pojawiają się dziwne, wręcz szalone głosy, że to spisek lekarzy, droga do programowanej eutanazji. Mowa tu oczywiście o skandalicznej wypowiedzi z pewnej komisji sejmowej, która obiegła media społecznościowe i spowodowała lawinę oszczerstw i obrzydliwych komentarzy, które były niczym pomyje wiadrami wylewane na nasze środowisko a w odpowiedzi – kontrofensywę apeli i wyjaśnień autorytetów i towarzystw naukowych, jak wygląda rzeczywistość.
Cóż. W tym samym czasie w środowisku transplantologicznym rozgorzała dyskusja o możliwości zwiększenia liczby potencjalnych dawców poprzez uruchomienie procedury pobrania narządów lub tkanek od osób po nieodwracalnym zatrzymaniu krążenia.
Istnieją bowiem dwie ścieżki donacyjne – DBD (donors after brain death), która standardowo funkcjonuje w naszym kraju i towarzyszy jej Obwieszczenie Ministra Zdrowia dotyczące trwałego nieodwracalnego ustania czynności mózgu oraz DCD (donors after cardiac death), która jest w Polsce bardzo rzadka, ale znajduje umocowanie prawne w postaci zapisów adekwatnego Obwieszczenia MZ. Opcja DCD została z sukcesem wdrożona na szerszą skalę w tych krajach, które stawiamy za przykłady i które szczycą się najwyższym odsetkiem pobrań i przeszczepień narządów w Europie. Jedną z dróg pobrania narządów w procedurze DCD jest kończenie terapii, która jest daremna, czyli upraszczając – zakończenie aktywnego leczenia w sytuacjach klarownych klinicznie i oczekiwanie na zatrzymanie krążenia (zgon) pacjenta. To tak zwana kategoria III Maastricht. WLST (withdrawal of life-sustaining treatment) obejmuje m.in. zakończenie wentylacji mechanicznej i ekstubację pacjenta, zakończenie farmakoterapii lekami wspomagającymi układ krążenia czy zakończenie terapii pozaustrojowych (leczenie nerkozastępcze, ECMO żylno-żylne, żylno-tętnicze.
Może to zaskakiwać a niektórych nawet szokować, ale to standardowe elementy protokołu „internistycznego” czy „anestezjologicznego” kończenia terapii u chorych umierających, niebędących w stanie podejmować świadomych decyzji co do leczenia w sytuacji daremności medycznej stosowanej terapii (gorąco odsyłam do tych publikacji!).
Jak to się ma do „naszych” krajowych realiów? Uważam, że niestety nie jesteśmy gotowi na wprowadzenie do praktyki procedury DCD jako środowisko medyczne a tym bardziej jako społeczeństwo. Czy znajdziemy rozwiązania prawne, które skutecznie uchronią nas przed nieuzasadnionymi pozwami o możliwość przyczynienia się do śmierci pacjenta? Czy będziemy umieli rozmawiać z rodzinami potencjalnych dawców w jeszcze trudniejszych warunkach, które DCD nam dyktuje? Czas pokaże. Tymczasem zachęcam Państwa do dyskusji na ten temat podczas kursu podyplomowego dla lekarzy wszystkich specjalności pt. „Donacja narządowa”, który prowadzimy we współpracy ze Śląską Izbą Lekarską.
Najnowsze artykuły
Popularne
Słuchaj rozmów w formie podcastu














