27 października 2025
Dysputa Mamuta: Emerytura
(ZUS „słownik pojęć Litera E”)
„Świadczenie pieniężne mające służyć jako zabezpieczenie bytu po osiągnięciu odpowiedniego wieku lub wieku i stażu pracy; dla ubezpieczonych, urodzonych po 31.12.1948, emerytura przysługuje wyłącznie po osiągnięciu powszechnego wieku emerytalnego”.
Dlaczego lekarki i lekarze pracują na emeryturze ?
Bo nie wszyscy z szanownych emerytów osiągają wymiar średniej krajowej emerytury i to jest tematem wielu gorących i nieparlamentarnych dyskusji:
Ale, czy pracujemy głównie dla pieniędzy??
A może…. ??
Bo kochamy nasze lekarskie powołanie.
Bo nadal posiadamy pieczątkę, której treść i numer gwarantuje nam poczytne miejsce w grupie zawodów zaufania publicznego.
Bo nadal potrafimy postawić diagnozę w języku, którego pacjent być może nie zna i nie skorzysta wyłącznie z terapii zaproponowanej przez AI.
Bo nasze doświadczenie pozwala często postawić rozpoznanie zanim otrzymamy wyniki z szerokiego panelu badań.
Bo kochamy Szpitale i Poradnie w których stawialiśmy nasze pierwsze nieporadne kroki. Tam „nasze” biurka już dawno zostały zutylizowane.
Bo lecząc się u znakomitych Profesorów usłyszymy „Panie doktorze był Pan moim kierownikiem specjalizacji „.
Bo nadal wielu z nas szanuje miniony przywilej przyjęcia lekarza bez kolejki.
Bo nasza wiedza jest nadal cenna dla pacjentów i młodszych kolegów.
Bo będzie nam brakowało kontaktu z pacjentami.
Bo to mobilizuje do wstania z lóżka i wyjścia z domu.
Bo czujemy się nadal odpowiedzialni za wielu pacjentów, których znamy z imienia i nazwiska.
Bo ślubowaliśmy bycie powiernikiem cierpiących, którzy powierzyli nam swoje zdrowie i życie.
Bo mamy „trwały przeszczep fartucha”, którego nic nie jest w stanie odrzucić.
Bo nasze sny często dotyczą tych, których leczyliśmy.
Bo nadal zadajemy sobie pytanie „czy zrobiliśmy wszystko” ??
Bo medycyna nadal jest naszą pasją.
Bo praca zmusza nas do nieustannego samokształcenia.
Bo nadal uważamy, że empatia jest podstawą relacji Lekarz-Pacjent i to wpajamy naszym następcom.
Bo nadal czujemy się jak artyści, skoro medycyna jest sztuką, gdzie dwa plus dwa rzadko równa się cztery.
Bo zaliczamy siebie do archaicznych „Bogów” zawodu.
Bo spotykamy kogoś, kto pozdrawia nas „dzień dobry Pani /Panie doktorze”.
Bo w szerokim gronie, ktoś czasem dziękuję za leczenie jego i jego rodziny.
Bo wiemy, że dzięki nam może choć trochę, skróci się kolejka chorych oczekujących na poradę, skoro w Ochronie Zdrowia są niedobory kadrowe.
Bo jak powiedział pewien wspaniały Profesor medycyny, wiele lat temu do swoich studentów: „lekarzem przestanę być, kiedy uznam ,że wiem już wszystko”.
Bo nie potrafimy sobie znaleźć nowego miejsca w życiu.
Bo w swoim życiu nie potrafiliśmy niczego robić z taką pasją.
Bo każdy z nas może dopisać własne „Bo” do tej listy.
Dziadek( emerytowany lekarz)
Najnowsze artykuły
Popularne
Słuchaj rozmów w formie podcastu














