22 kwietnia 2025
Rozmowa z prof. Edwardem Wylęgałą, prorektorem Śląskiego Uniwersytetu Medycznego ds. Rozwoju i Transferu Technologii, kierownikiem Katedry i Kliniki Okulistyki Wydziału Nauk Medycznych SUM w Zabrzu.
Panie Profesorze, w tym roku mija 40 lat Pana pracy zawodowej oraz 25 lat kierowania Oddziałem Okulistyki w Szpitalu Kolejowym w Katowicach. Jak wspomina Pan początki swojej drogi zawodowej?

Moje pierwsze zawodowe kroki stawiałem jako lekarz higieny szkolnej w Zespole Opieki Zdrowotnej dla Miasta Katowice, z oddelegowaniem do Kliniki Okulistyki przy ulicy Francuskiej. To był czas wielkich przemian – samorząd lekarski w Polsce jeszcze nie istniał, został przecież zlikwidowany w 1951 roku i dopiero w 1989 roku, po przemianach ustrojowych, rozpoczęto jego odrodzenie. Pamiętam egzamin z medycyny sądowej, podczas którego profesor Władysław Nasiłowski zapytał mnie o funkcjonowanie samorządu lekarskiego – a przecież wtedy wiedza na ten temat była niemal całkowicie nieobecna w przestrzeni publicznej. Po latach, kiedy Profesor został moim pacjentem, wspominaliśmy tamtą rozmowę z uśmiechem. Miałem ogromne szczęście spotkać na swojej drodze wybitnych ludzi – profesorów Tomirę Neumayer-Sawaryn, Władysława Nasiłowskiego i Zygfryda Wawrzynka. To byli moi mistrzowie i autorytety, także w działalności samorządowej. Wiele im zawdzięczam.
Jakie osiągnięcie uważa Pan za najważniejsze w swojej karierze?
Największą satysfakcję daje mi fakt, że od podstaw stworzyłem nowoczesny ośrodek okulistyki chirurgicznej. Zaczynałem samotnie – bez zespołu, bez sprzętu, ale z wizją. Dziś nasz oddział to miejsce znane w kraju i za granicą, w którym wdrażaliśmy i wdrażamy pionierskie metody diagnostyczne i terapeutyczne, m.in. chirurgię warstwową rogówki czy optyczną koherentną tomografię (OCT). Jednak tym, co cenię najwyżej, jest kształcenie młodych lekarzy. Wielu moich wychowanków prowadzi dziś własne oddziały i kliniki okulistyczne, a siedmiu z nich uzyskało tytuł profesora. Świadomość, że mogłem uczestniczyć w rozwoju kolejnych pokoleń specjalistów, to dla mnie wartość nie do przecenienia.
Od wielu lat aktywnie działa Pan również w samorządzie lekarskim. Co to dla Pana znaczy?
To niezwykle ważna część mojego życia zawodowego. W latach 1994–2000 byłem delegatem na Okręgowy Zjazd Lekarzy Śląskiej Izby Lekarskiej. Od 1994 roku nieprzerwanie pełnię funkcję zastępcy Rzecznika Odpowiedzialności Zawodowej. Przez te lata uczestniczyłem w licznych postępowaniach, zawsze kierując się etyką, szacunkiem i dobrem pacjenta. Prowadziłem także wykłady z zakresu prawa medycznego – zwłaszcza w obszarze transplantologii – skierowane do lekarzy stażystów. Od 1998 roku zasiadam w komisjach egzaminacyjnych specjalizacji z okulistyki delegowany przez Naczelną Izbę Lekarską. Uczestniczyłem w wielu konkursach na stanowiska ordynatorów – zarówno jako przewodniczący, jak i członek komisji. Działalność w samorządzie pozwoliła mi nie tylko realizować pasję, lecz także aktywnie współtworzyć standardy medycyny w Polsce. Dziś z radością obserwuję, jak młodsze pokolenie lekarzy kontynuuje tę misję.
Jak zmieniła się okulistyka na przestrzeni ostatnich 40 lat?
Zmieniło się właściwie wszystko – od technologii, przez metody leczenia, aż po organizację pracy. Kiedy zaczynałem, nie znaliśmy jeszcze OCT, nie mieliśmy nowoczesnych laserów czy soczewek wewnątrzgałkowych. Dziś dysponujemy terapiami celowanymi, systemami laserowymi wspieranymi sztuczną inteligencją, terapią genową czy technologiami umożliwiającymi precyzyjne dostarczanie leków do siatkówki. Polska nie tylko nadąża za światowymi trendami – w wielu obszarach, jak chirurgia rogówki, wyznaczamy kierunki rozwoju. Dzięki współpracy z Urzędem Marszałkowskim zrealizowaliśmy pionierskie projekty: przeszczepy rogówki u niemowląt, implantacje sztucznej rogówki, zastosowanie komórek macierzystych. Dorobek naszego zespołu obejmuje ponad 250 publikacji, 21 książek, 30 obronionych doktoratów oraz siedmiu profesorów belwederskich. A wszystko to udało się osiągnąć w szpitalu, który – choć nadal nazywany „kolejowym” – od 1998 roku jest placówką samorządową. W Śląskim Uniwersytecie Medycznym przeszedłem drogę od kierownika Zakładu Pielęgniarstwa do kierownika Katedry i Kliniki Okulistyki. Przez sześć lat byłem Pełnomocnikiem Rektora ds. Programów Rozwojowych, a ostatnich sześć lat pełniłem funkcję Prorektora ds. Rozwoju i Transferu Technologii. Od dwóch lat pełnię funkcję członka Wysokiego Senatu ŚUM. To były intensywne, ale niezwykle owocne lata.
Jakie ma Pan plany na kolejne lata?
Chcę nadal dzielić się wiedzą i doświadczeniem. Moim marzeniem jest stworzenie nowoczesnego ośrodka szkoleniowego chirurgii okulistycznej na Śląsku – miejsca, które połączyłoby dydaktykę z codzienną praktyką kliniczną na najwyższym poziomie. Wszystko to w ramach powstającego Europejskiego Centrum Okulistyki. Wierzę, że największym darem, jaki możemy przekazać młodszym pokoleniom, są pasja, rzetelność i doświadczenie. Rola samorządu lekarskiego – w szczególności Śląskiej Izby Lekarskiej – jest w tym nie do przecenienia. To on umożliwia rozwój zawodowy, wspiera szkolenia, integruje środowisko i pomaga tworzyć lepszą medycynę. To zaszczyt być jego częścią.
Rozmawiała: Agata Pustułka
Najnowsze artykuły
Popularne
Słuchaj rozmów w formie podcastu














