Powrótdo góry

Rozmowa lekarza dr n. med. Agnieszki Nowak

dr Agnieszka Nowak

z prawnikiem prof. dr hab. n. prawnych Teresą Dukiet -Nagórską

 

AN: Molestowanie ma różne oblicza. Może przejawiać się w różnych sferach życia człowieka, nie tylko w związku z seksualnością. Jednak jak pokazują badania CBOS-u („Molestowanie seksualne” z 2018 r.) co czwarta osoba zatrudniona lub ucząca się̨ była w swoim miejscu pracy lub nauki świadkiem molestowania seksualnego, a 77% kobiet i 67% mężczyzn uważa molestowanie seksualne w miejscu pracy za realny problem (z badań serwisu interviewme.pl „Molestowanie seksualne w pracy w Polsce. Badanie 2021”). Doświadczenie molestowania może prowadzić m.in. do zaburzeń́ nastroju, stanów lękowych, obniżenia samooceny, wiary w bezpieczny świat, co w konsekwencji może skutkować próbami samobójczymi czy nawet samobójstwami. Jak zatem na gruncie polskiego prawa chroni się pracownika, w tym pracownika medycznego, przed tak rozpowszechnionym i krzywdzącym zjawiskiem?  

 

TDN: Problem molestowania seksualnego w szpitalu czy innym podmiocie leczniczym usytuowany jest na styku kilku dziedzin prawa, a mianowicie prawa pracy, prawa cywilnego i prawa karnego. Stosunkowo obszerne i szczegółowe  regulacje w tej mierze zawiera prawo pracy, na gruncie prawa cywilnego i karnego. Służą temu  konstrukcje o charakterze bardziej ogólnym.  Powstaje wobec tego pytanie którą z tych dróg ma wybrać ofiara takiego czynu.

AN: Dla pracownika naturalną drogą wydaje się sięgnięcie do ochrony gwarantowanej przez kodeks pracy, gdzie zresztą w art. 183a § 6 znajdujemy definicję molestowania seksualnego. Aby dane zachowanie zostało zakwalifikowane jako molestowanie seksualne musi być niepożądane, mieć charakter seksualny lub odnosić się do płci pracownika oraz jego celem lub skutkiem ma być naruszenie godności pracownika, w szczególności stworzenie wobec niego zastraszającej, wrogiej, poniżającej, upokarzającej albo uwłaczającej atmosfery.

TDN: Na zachowanie, o którym rozmawiamy mogą się składać zachowania fizyczne, werbalne lub pozawerbalne. Sąd Najwyższy w charakterze przykładów werbalnych wskazał  komentarze czy uwagi odnoszące się do sfery seksualnej. Natomiast jako przykłady zachowań o charakterze pozawerbalnym, niezwiązane z kontaktem fizycznym z ciałem osoby molestowanej,  wymienił m.in. pokazywanie obrazów o podtekście seksualnym, eksponowanie przedmiotów o tematyce seksualnej, a nawet sugestywne spojrzenia.

AN: Lekarz nie zawsze jednak związany jest z podmiotem leczniczym stosunkiem pracy. Często zawieramy umowy cywilno-prawne w ramach prowadzonej działalności gospodarczej.  Czy w tych sytuacjach istnieją inne drogi dochodzenia swoich praw niż sąd pracy?

TDN: Oczywiście. Istnieje możliwość powiadomienia organów ściągania o możliwości popełnienia przestępstwa. Większość zarzutów, które mogą być stawiane sprawcom przestępstw seksualnych, odpowiada istocie przestępstw ściganych na wniosek pokrzywdzonego, co oznacza, że ustawodawca uzależnia podjęcie postępowania od inicjatywy pokrzywdzonego, ale wszelkie dalsze czynności są prowadzone bez konieczności wykazywania się przez niego aktywnością i nie wymagają nakładów finansowych. Ponadto nie bez znaczenia jest okoliczność, że organy ścigania dysponują instrumentarium pozwalającym na precyzyjne ustalanie stanu faktycznego, którym nie dysponuje lekarz, nawet jeśli u jego boku stoi wybitny prawnik.

AN: Czyli wystarczy złożyć np. w prokuraturze wniosek o ściganie osoby, która dopuszcza się molestowania i uprawdopodobnić popełnienia przestępstwa np. poprzez okazanie wiadomości tekstowych, które otrzymywaliśmy od sprawcy?

TDN: Tak, zdobycie dowodów jest już zadaniem organu ścigania. Pokrzywdzony musi jedynie przejawić wolę ścigania sprawcy i uprawdopodobnić popełnienie przestępstwa.

AN: Pozostaje jeszcze kwestia samego sprawcy. Z przywołanych na początku naszej rozmowy badań wynika, że kobiety częściej od mężczyzn padają ofiarą molestowania ze strony współpracowników, a z kolei mężczyźni ze strony przełożonego. Charakter pracy lekarki/lekarza polega na działaniu albo w zespołach wertykalnych, w których obowiązuje określona hierarchia np. relacja ordynator-pielęgniarka albo horyzontalnych, w skład których wchodzą osoby działające samodzielnie np. relacja operator-anestezjolog. Oczywiście molestowanie seksualne może mieć miejsce w obydwu typach zespołów, choć wydaje się, że sprzyjają mu zwłaszcza warunki panujące w zespole wertykalnym.

TDN: Z tej właśnie przyczyny w pierwszej kolejności przywołać trzeba art. 199 par 1 kodeksu karnego.Opisuje on bowiem wykorzystanie stosunku zależności dla doprowadzenia innej osoby do obcowania płciowego lub poddania się innej czynności seksualnej albo do wykonania takiej czynności.

AN: Niektóre terminy w przywołanym artykule wymagałyby komentarza, jako że w doktrynie i orzecznictwie prawa karnego przypisano im określone znaczenie.

TDN: Przez stosunek zależności rozumie się relację, która sprawia że niepodporządkowane się oczekiwaniom sprawcy może spowodować pogorszenie sytuacji życiowej ofiary (np. tamowanie drogi do awansu zawodowego). „Obcowanie płciowe” to zarówno bezpośredni kontakt z organami płciowymi ofiary, jak i jego surogaty (np. stosunki oralne czy analne). Natomiast „inna czynność seksualna” to nazwa nieostra, obejmująca swoim zakresem szeroką gamę czynności, które w zależności od okoliczności (kontekstu sytuacyjnego) posiadają albo nie posiadają znaczenia seksualnego – np. przyjacielskie klepnięcie w plecy nie ma takiej wymowy, natomiast głaskanie, któremu towarzyszy komentarz o seksualnej atrakcyjności ofiary odpowiada temu pojęciu.

AN: Jakiej ochronie prawa karnego przed molestowaniem seksualnym w miejscu pracy podlega lekarka/lekarz, w sytuacji relacji horyzontalnej między sprawcą, a ofiarą?   

TDN: W tych przypadkach zachowanie sprawcy może być kwalifikowane jako przestępstwo z art. 190 a kodeksu karnego, który dotyczy uporczywego nękania innej osoby, wzbudzającego w niej uzasadnione poczucie zagrożenia, poniżenia lub udręczenia. Kryminalizowane jest tu również istotne naruszenie prywatności. Jeżeli następstwem opisanego czynu jest targnięcie się pokrzywdzonego w tym ofiary molestowania seksualnego na własne życie, sprawca podlega karze pozbawiania wolności do lat 15 (wystąpienie tego skutku sprawia, że przestępstwo ścigane jest z oskarżenia publicznego).

AN: Zdarzają się również sytuacje, w których sprawca groźbą np. ujawnienia intymnych zdjęć ofiary, zmusza ją do określonych zachowań seksualnych.

TDN: Drastycznych charakter działania sprawcy uzasadniania tu sięgnięcie do przepisu art. 191 kodeksu karnego, który odnosi się do przypadku zmuszania przemocą lub groźbą bezprawną ofiary do działania, zaniechania lub znoszenia zachowania sprawcy. W niektórych  mniej drastycznych  przypadkach molestowania seksualnego (np. klaps w pośladek) czyn sprawcy może stanowić naruszenie nietykalności cielesnej, o czym mowa w art. 217 kodeksu karnego. To przestępstwo ściągane jest wszakże z oskarżenia prywatnego.

AN: Czym różni się ten tryb od wnioskowego?

TDN: Narzędzie to jest niewygodne, bowiem wymaga znaczącej aktywności ofiary: to  pokrzywdzony sporządza wraz pełnomocnikiem akt oskarżenia i popiera go przed sądem, co generuje koszty.

AN: Czy poza skazaniem sprawcy ofiara może uzyskać już na etapie postępowania przed sądem karnym jakiś rodzaj rekompensaty za doznaną krzywdę?

TDN: W razie skazania sprawcy możliwe jest uzyskanie w tym samym postępowaniu odszkodowania lub zadośćuczynienia za doznaną krzywdę.

AN: Podobnie zresztą jest w postępowaniach prowadzonych przed sądem pracy, gdzie pracownik dochodzący stwierdzenia wystąpienia omawianych, niepożądanych zjawisk ma prawo do odszkodowania w wysokości nie niższej niż minimalne wynagrodzenie za pracę, ustalane na podstawie odrębnych przepisów. Nie sposób nie pochylić się nad kwestią konieczności aktywnego działania pracodawców na rzecz odpowiedniej prewencji molestowania seksualnego w miejscu pracy. To niepożądane zjawisko negatywnie oddziałuje bowiem nie tylko na ofiarę, ale także prowadzi do obniżenia jakości świadczonych usług, wysokiego poziom stresu czy też jest przyczyną częstych konfliktów w miejscu pracy. W świetle skali zjawiska niezbędne wydaje się podjęcie kompleksowych działań systemowych, które będą realnie chronić pracowników i osoby zatrudnione oraz budować kulturę szacunku wśród pracowników szpitali i przychodni lekarskich.

Wprowadzenie odpowiednich narzędzi w miejscu pracy – takich  jak odpowiednia polityka antydyskryminacyjna,  kodeks dobrych praktyk, przeprowadzanie każdorazowo postępowania wyjaśniającego, wyciąganie konsekwencji wobec sprawców molestowania seksualnego, szkolenia i rozmowy z pracownikami oraz osobami zatrudnionymi na temat rozpoznawania, zapobiegania i właściwego reagowania na wszelkie przypadki zachowań niepożądanych,  zapewnienie ofiarom odpowiednich środków pozwalających  na  zgłaszania tych przypadków organom ścigania oraz uzyskiwanie  wsparcia psychologicznego – stanowić powinno dobry krok w stronę prewencji molestowania seksualnego.

TDN: W pełni się z Panią zgadzam.

AN: Dziękuję Pani Profesor za rozmowę.

Słuchaj rozmów w formie podcastu

ProMedico - Słuchaj rozmów w formie podcastu