Powrótdo góry

Tuż przed kolejną rocznicą wybuchu Powstania Warszawskiego, otrzymałem od mojego Przyjaciela – Profesora Jerzego Jurkiewicza – Prezesa Towarzystwa Lekarskiego Warszawskiego i Wydawcy, książkę pt. Lekarze i studenci medycyny Kawalerowie Orderu Wojennego Virtuti Militari w latach 1792 -1945, autorstwa Hanny Bojczuk Haliny Dusińskiej.

Przewracając kartkę po kartce tego pięknego słownika biograficznego, uświadomiłem sobie, że w dobie trwającego wciąż absurdalnego nierzadko hejtu jaki spływa na lekarzy i pielęgniarki, w czasach w których personel medyczny opluwany jest z każdej strony przez chorych, ich rodziny i adwokatów, wreszcie w czasach, w których dochodzi do rękoczynów kończących się niestety śmiercią lekarza czy ratownika medycznego, warto pokazać nam wszystkim zawód medyka, od strony tak niezbyt chętnie niestety pokazywanej przez media, a więc w momencie zwyczajnego? ratowania życia innych. Bo zawód lekarza i pielęgniarki, to przede wszystkim służba wobec ludzi cierpiących, wymagająca często całkowitego poświęcenia, wręcz zatracenia, a jak uczy historia do utraty życia włącznie, o czym wciąż warto i trzeba przypominać.

Książka zawiera nazwiska 535 lekarzy i studentów medycyny, felczerów (oraz 79 prawdopodobnie odznaczonych), którzy zapisali się w historii Polski złotymi zgłoskami bohaterów. Krótkie opisy zasług za które otrzymali w latach 1792 – 1945 to najwyższe polskie odznaczenie czasów wojny. Przyznawane  było za czyn wybitnego męstwa połączonego z narażeniem życia, w niczym nie ujmują nawet epizodycznym ich czynom. To właśnie medycy zawsze stali najbliżej, a nierzadko na pierwszej linii frontu niosąc pomoc rannym i cierpiącym. W tej grupie znajdują się również 42 kobiety – Damy Orderu Virtuti Militari.

Order Virtuti Militari, najstarsze nie tylko w Polsce, ale i na świecie odznaczenie bojowe, ustanowiony został w dniu 22 czerwca 1792 roku przez króla Stanisława Augusta Poniatowskiego na wniosek ks. Józefa Poniatowskiego, w następstwie zwycięskiej bitwy nad armią rosyjską pod Zieleńcami w dniu 18 czerwca 1792 roku. Warto tu dodać, że pierwszym lekarzem, który został uhonorowany Złotym Krzyżem Virtuti Militari w roku 1808 był August Karol Schultz – chirurg 9 Pułku Piechoty Wojsk Polskich Księstwa Warszawskiego i ówczesny lekarz naczelny Wojsk Polskich.

Zarówno wojska rosyjskie w trakcie wojny polsko – bolszewickiej, jak i niemieckie podczas II wojny światowej wielokrotnie łamały prawo międzynarodowe nie respektując znaku Czerwonego Krzyża, do którego można było strzelać jak do tarczy. Zaś stanie, w tym czasie, u boku rannego, względnie chorego żołnierza już samo w sobie stanowiło ze strony personelu medycznego przejaw męstwa, poświęcenia i odwagi.

Wielki zryw patriotyczny Powstania Warszawskiego przynosząc hekatombę ofiar, nie oszczędził również białego personelu, który w ciągu 63 dni walki, niosąc pomoc rannym i chorym (przyjmuje się, że leczeniu poddano ponad 10 000 ciężko rannych) ginął na równi z innymi. Bohaterstwo personelu medycznego niosącego wtedy pomoc rannym zostało uznane i wyróżnione 37* Krzyżami Virtuti Militari. Albowiem tak wielu, tak wiele zawdzięczało wtedy, tak nielicznym.

Dzisiaj nierzadko zapominamy kim był zawsze i kim wciąż pozostaje lekarz, kim jest osoba, od której podczas kontaktu z chorym tak wiele zależy. A w dobie coraz szybszej technizacji medycyny i rozwoju sztucznej inteligencji musimy – my lekarze – pamiętać o elementarnych podstawach etyki naszego zawodu, uświęconego przysięgą Hipokratesa i to pomimo tak częstych pod naszym adresem oskarżeń, o brak empatii, zaangażowania, czy wreszcie wiedzy. Ci którzy dziś oskarżają biały personel, winni zastanowić się dlaczego brakuje lekarzy leczących, chirurgów operujących, ratowników ratujących bezpośrednio życie, pielęgniarek przy łóżku chorego? Dlaczego wreszcie tak mało mówi się o ciężkiej, kosztem zdrowia własnego i życia rodzinnego lekarzy pracy, eksponując tylko te wydarzenia, które budzą sensację i nieufność do środowiska medycznego?

Dlatego tak ważnym wydaje się potrzeba szerokiego przekazu postaci naszych koleżanek i kolegów, którzy w godzinach próby wykazali się heroizmem, tą cnotą wojenną, niosąc nierzadko na pierwszej linii walk pomoc rannym i umierającym. Tych 535 medyków, których nazwiska umieszczone są w spisie odznaczonych Krzyżem Virtuti Militari pokazało co to znaczy honor i wierność przysiędze. Przywołując ich pamięć Hanna Bojczuk Halina Dusińska przybliżyły nam w możliwie najlepszy sposób ich sylwetki.

Na zakończenie, w obliczu zbierających się na wschodzie ciemnych chmur, chciałbym życzyć nam wszystkim, abyśmy nigdy już nie doświadczyli czasów, w których będą wręczane ponownie te bojowe polskie odznaczenia – Krzyże Virtuti Militari, a wiedza o bohaterach będzie znana jedynie z historii i opowieści.

*ta liczba 37 odznaczonych nie jest ostateczną i wciąż jest aktualizowana

 

 

Słuchaj rozmów w formie podcastu

ProMedico - Słuchaj rozmów w formie podcastu