24 marca 2025
Dla wielu chorych to ostatnia deska ratunku. Proteza biologiczna może uchronić przed utratą kończyny, a nawet uratować życie.
Miażdżyca jest chorobą przewlekłą, cywilizacyjną. Polega na tym, że dochodzi do gromadzenia się złogów tłuszczowych w ścianach naczyń krwionośnych. Powstała blaszka miażdżycowa blokuje przepływ krwi, dochodzi do niedokrwienia kończyny. Jedną z możliwości leczenia jest wszczepienie protezy naczyniowej w celu zastąpienia naturalnego naczynia krwionośnego.
Sytuacja się komplikuje, gdy taka proteza się nie przyjmuje albo np. doszło do infekcji. Wtedy ratunkiem okazuje się materiał biologiczny. Najlepszym jest nasz własny, ale gdy nie można go zastosować z powodu zaawansowanych zmian miażdżycowych, wykonuje się rekonstrukcję naczyniową materiałem z osierdzia wołowego, oczywiście specjalnie przygotowanego. Pozwala to na „uszycie” naczynia dla danego pacjenta. Takie rozwiązanie od niedawna stosują chirurdzy naczyniowi w Wojewódzki Szpital Specjalistyczny nr 5 im. św. Barbary w Sosnowcu.
Dzięki temu, że jest to materiał biologiczny, ma on większą szansę „obronienia się” przed ewentualną infekcją. Jest to duża przewaga nad materiałem sztucznym. Pacjent zyskuje szansę zachowania kończyny, trzeba bowiem pamiętać, że infekcja układu naczyniowego jest infekcją uogólnioną czyli sepsą i stanowi niewątpliwie zagrożenie życia. Takie działania z wykorzystaniem materiału biologicznego często stanowią ostatnią deskę ratunku i rekonstrukcja naczyniowa może naprawdę przynieść bardzo dobre rezultaty – wyjaśnia prof. Damian Ziaja, kierownik Oddziału Chirurgii Naczyń w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym nr 5 im. św. Barbary w Sosnowcu.
Szacuje się, że zagrożenie miażdżycą może dotyczyć ponad sześciu milionów Polaków. Miażdżyca najczęściej dotyka osób, u których występuje połączenie środowiskowych czynników ryzyka np. fatalnej diety czy otyłości z genetycznie uwarunkowaną podatnością na choroby układu krążenia, a także nadmiernym stresem, paleniem papierosów czy nadużywaniem alkoholu.
Na zdjęciu od lewej: prof. Damian Ziaja oraz dr Jakub Gęborski

Najnowsze artykuły
Popularne
Słuchaj rozmów w formie podcastu














